Łódzkie kamienice przy Piotrkowskiej, Wólczańskiej i na Starym Polesiu: strop 3,5 m bez skuwania tynku
Kamienice z przełomu XIX i XX wieku wzdłuż Piotrkowskiej, Wólczańskiej, Gdańskiej i na Starym Polesiu mają pokoje wysokie na 3,3–3,8 m, gzymsy i rozety pod sufitem oraz tynk na trzcinie, który po każdym remoncie klatki znów pęka. Sufit napinany omija ten problem: profil obwodowy mocujemy w ścianach, a membrana rozpięta między nimi nie dotyka starego stropu, więc rysy, zacieki i odpadający tynk zostają nad nią, niewidoczne i nieruszane. Poziom nowej płaszczyzny ustalamy przy pomiarze — tuż pod gzymsem, gdy sztukateria ma zostać na widoku, lub niżej, jeśli nad membraną mają zniknąć przewody.
Do wysokich, trudnych do ogrzania pokoi polecamy poliester: tkaninę napinamy na zimno, bez nagrzewnicy i bez zapachu, a w głębokim macie wygląda jak świeży tynk. Jest przy tym niepalna (klasa A2-s1,d0), co ma znaczenie w budynkach z drewnianymi belkami stropowymi. Pas o szerokości 5,15 m kryje typowy pokój od frontu bez łączenia. Folię PVC, napinaną na ciepło, zostawiamy w tej samej kamienicy dla kuchni i łazienki.
