Kamienice wokół brzeskiego Rynku i przy Długiej: wysoki strop, rysy i sztukateria, której nie ruszamy
Śródmieście Brzegu to mieszanka: przedwojenne kamienice ocalałe z 1945 roku i te odbudowane po wojnie na starych obrysach przy Rynku, Długiej i Placu Zamkowym. Wspólne mają wysokość — 3,2 do 3,6 m — oraz stropy, na których tynk pęka wzdłuż belek po każdej wymianie instalacji u sąsiada. Malowanie zamyka rysy na jeden sezon. Membrana napinana rozwiązuje to inaczej: listwę obwodową wkręcamy w ściany, a rozpięta w niej tkanina nie styka się ze stropem, więc spękania zostają ponad nią — bez skuwania, bez pyłu.
Poziom sufitu ustalamy razem: tuż pod gzymsem, gdy fasety mają pozostać widoczne, albo kilkanaście centymetrów niżej, gdy nad membraną chowamy przewody. Do takich pokoi polecamy poliester — napinany na zimno, bez nagrzewnicy, zapachu i grzania dużej kubatury; tkanina jest niepalna (A2-s1,d0), ważne przy drewnianych stropach, a jej mat nie odbija okien od Rynku. Rolka 5,15 m pokrywa pokój od ulicy jednym kawałkiem. W kuchni i łazience tej samej kamienicy lepsza będzie folia PVC, odporna na parę.
